Dziś Alicja w wydaniu studyjnym. Niesamowicie cierpliwa modelinka ! Dzięki Słońce za wytrwałość i przepraszam za moje cuda-wianki ! Się obiecuję poprawić. A ze światełkiem pomagał i lamentów wysłuchiwał równie cierpliwy Bartosz. Też dziękuję, też przepraszam i też obiecuję poprawę ;)
Dziś kilka ze styczniowego spotkania z Dorotą :) Miało być kolorowo (żeby nie powiedzieć oczojebnie ;) ) i wesoło i chyba tak było ;) Dzięki ogromne za poświęcony czas Dorotko :) i.. Polecam sie na przyszłość.. :P
PS. Przyznam szczerze moi drodzy, że pomału dość mam błyskania w 4 ścianach. Marzy mi się wiosna, marzą mi sie plenerki, zachmurzone niebo, 23 stopnie i lekki wiatr... eh..